Stanowisko TPN wobec taternictwa.
autor: HudiniCzęść pracy dyplomowej "Wpływ alpinizmu na stan środowiska naturalnego"
Autor: Paweł Kulinicz
Materiały:literatura A.Machnika i J.Kurczaba
Zarząd Tatrzańskiego Parku Narodowego w trosce o przyrodę tatrzańską wyznaczył obszary, na których można uprawiać taternictwo oraz taternictwo jaskiniowe. Szczegółowe zasady uprawiania taternictwa na terenie TPN regulują przepisy Porozumienia zawartego w dniu 22 kwietnia 1982 roku między dyrekcją TPN a Polskim Związkiem Alpinizmu. Do najważniejszych należą:
§ 2 Tatrzański Park Narodowy uznaje, że ogólnopolską organizacją reprezentującą taterników w Tatrach wobec Parku Narodowego jest Polski Związek Alpinizmu działający w uzgodnieniu z władzami Parku.
§ 4 ust. 1. (...) Bazę pobytową dla taterników przebywających w TPN w celu uprawiania taternictwa stanowią:
- ogólnodostępne schroniska, w tym szczególnie schroniska w Morskim Oku, w Roztoce, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, schronisko „Murowaniec” na Hali Gąsienicowej oraz schronisko na Ornaku dla taterników jaskiniowych;
- obozowiska taternickie TPN wydzierżawione PZA w oparciu o oddzielne, okresowe umowy: Szałasiska, Rąbaniska – dla taterników powierzchniowych, Polana Rogoźniczańska dla taterników jaskiniowych.
§ 4 ust. 2. W celu uprawiania taternictwa powierzchniowego TPN udostępnia taternikom zrzeszonym w organizacjach członkowskich PZA drogi taternickie wraz z drogami podejścia i zejścia znajdujące się w następującym terenie:
W rejonie Morskiego Oka: drogi w obrębie grani leżących poniżej ścian skalnych na obszarze od Białczańskiej Przełęczy Niżnej do Rysów i dalej przez Mięguszowiecki Szczyt i Cubrynę do Wrót Chałbińskiego. W rejonie Żabiego Szczytu Niżnego na drodze zwanej „Grań Apostołów” z podejściem od Czarnego Stawu ruch będzie możliwy okresowo na podstawie odrębnych ogłoszeń Dyrekcji TPN zamieszczanych w Książce Wyjść Taternickich w Morskim Oku.
W rejonie Doliny Pięciu Stawów Polskich: na terenie od szczuty Świnicy po przełęcz Zawrat pomiędzy granią a czerwono znakowanym szlakiem turystycznym oraz w obrębie Orlej Perci i leżących niżej ścian skalnych od przełęczy Zawrat po przełęcz Krzyżne.
W rejonie Doliny Stawów Gąsienicowych: drogi w obrębie grani i leżących poniżej ścian skalnych od Żółtej Przełęczy przez Granacką Przełęcz, Kozi Wierch, Zawratową Turnie, Świnicę do Świnickiej Przełęczy: Do udostępnionych dróg taternickich w tym rejonie zalicza się też drogi położone w obrębie bocznej grani po jej obydwu stronach, w obrębie ścian skalnych na odcinku od przełęczy Karb przez Kościelec do Zawratowej Turni.
§ 4 ust. 3. Zimowe i letnie przejścia taternickie grani głównej Tatr Polskich odbywać się mogą tylko na odcinkach udostępnionych taternikom, które zostały określone w ust. 2. Przejście nie udostępnionych odcinków tej grani wymaga każdorazowo zezwolenia Dyrekcji TPN. Przyjmuje się roczny limit takich przejść na 20 osób.
§ 4 ust. 4. Udostępnione drogi taternickie znajdują się na obszarach obejmujących ściany skalne od podnóża nad piargami po grań lub wierzchołek szczytu. Obszary piargów i usypisk u podnóża ścian skalnych podlegają ścisłej ochronie i nie mogą być miejscami przebywania taterników. Zasadą poruszania się w obrębie piargów jest poruszanie się u podnóża ścian nad piargami lub w razie konieczności przejście piargami po najkrótszej drodze.
§ 4 ust. 5. Obowiązuje zasada dojścia do dróg wspinaczkowych i powrotu najkrótszą trasą od i do znakowanego szlaku turystycznego, chyba, że względy bezpieczeństwa lub ochrony przyrody nakazywać będą inaczej.
§ 4 ust. 8. Wspinaczki w terenie innym niż określony w niniejszym porozumieniu mogą być podejmowane tylko w przypadku uzyskania każdorazowo zezwolenia Dyrekcji TPN.
§4 ust. 10. Uprawnienia nadawane przez TPN, które wynikają z udostępnienia obszaru Tatrzańskiego Parku Narodowego taternictwu, przysługują wyłącznie członkom organizacji zrzeszonych w PZA mogących okazać ważną kartę taternika PZA wraz z odpowiednią legitymacją klubową.
Działania ochroniarskie TPN.
Tradycyjne ochroniarstwo narodziło się jeszcze w ubiegłym stuleciu jako reakcja na masowe wycinanie przez człowieka lasów i tępienie zwierzyny. Głównymi krzewicielami idei ochrony przyrody na naszych ziemiach byli turyści, taternicy i narciarze zrzeszeni w Towarzystwie Tatrzańskim. To wśród nich zrodziła się idea parków narodowych, a jego głównym propagatorem został geolog, taternik i narciarz w jednej osobie – Walery Goetel. W wyniku starań zgromadzonej wokół niego grupy entuzjastów zdołano w okresie międzywojennym doprowadzić do utworzenia pierwszego na terenie Polski parku narodowego – w Pieninach. Zaawansowane były prace nad utworzeniem parków narodowych w Tatrach i Czarnohorze. W 1939 roku, po zajęciu przez Polskę obszaru Jaworzyny Spiskiej, utworzono na terenie Tatr Jaworzyńskich park przyrody, w skład, którego weszły także lasy państwowe w dotychczasowej polskiej części Tatr. W tym miejscu raz jeszcze podkreślić należy, że inicjatywy te wyszły z kręgów turystyczno – taternickich i przez nie były przez cały okres międzywojenny podtrzymywane.
Po drugiej wojnie światowej w 1949 roku utworzono po słowackiej stronie Tatr Tatransky Narodny Park, w 1954 roku zaś po stronie polskiej Tatrzański Park Narodowy.
W latach pięćdziesiątych rzesze taternicko – turystyczne w Polsce zostały wreszcie od siebie definitywnie oddzielone, a to dzięki uprzywilejowaniu jednych i zdeklasowaniu drugich. Uprzywilejowaniu, do czego? Do schodzenia ze znakowanego szlaku. Kuriozalny, bowiem w skali światowej nakaz poruszania się tylko i wyłącznie po znakowanych szlakach turystycznych stał się de facto fundamentem regulaminu Tatrzańskiego Parku Narodowego. Podobny przepis wprowadził bliźniaczy TANAP. Do schodzenia ze szlaku upoważnieni zostali tylko taternicy, turyści zaś nie. Uzasadnieniem powyższego zakazu miała być wizja rozdeptanych Tatr. Totalnie ignorowano fakty, które dawał sam pomysłodawca stworzenia parku Walery Goetel, mianowicie, w trzy lata utworzeniu TPN analizował ruch turystyczny w Tatrach. W „Wierchach” w 1957 roku napisał między innymi:
„ Tłumy turystyczne wędrowały jednak tylko najbardziej znanymi ścieżkami, wśród których pięknie wytyczona ścieżka nad reglami okazała się najbardziej odpowiednia dla tego rodzaju ruchu. Inne rzesze zalegały doliny reglowe, wylegając się do słońca we wszystkich możliwych miejscach. W tego rodzaju turystyce na pierwszy plan wysuwa się chęć zwiedzenia najpopularniejszych obiektów, ażeby móc powiedzieć, że się tam było, oraz tak modna chęć opalania się. Właściwe cele turystyki, nie mówiąc już o taternictwie, są dla tego typu „turystów” całkowicie obce. Wśród takich „zwiedzaczów” Tatr często spotykało się wycieczki zbiorowe, prowadzone przez różnorodnych przewodników (...) Na właściwych szlakach natomiast ruch był stosunkowo słaby, a sympatycznie w nim uderzało, i to tak po polskiej, jak i po słowackiej stronie, pojawienie się na nowo dość już zapomnianych zjawisk turystów z plecakami, wędrujących w nielicznych grupach. Równocześnie wzrósł bardzo ruch samochodowy. (...) Mimo tak wielkiego ruchu w Tatrach szkody wyrządzone przyrodzie znacznie się zmniejszyły. Cieszymy się z tego, upatrując w tym zjawisku wyraz skutecznego działania wieloletniej propagandy ochrony przyrody (...)”.
Z tego, co napisał profesor Goetel jednoznacznie wynika, że obawy przed domniemanym rozdeptaniem Tatr są bez podstawne. Tłum nie wykazuje tendencji do rozchodzenia się we wszystkich kierunkach, a wręcz przeciwnie – preferuje miejsca dobrze znane i przez to bezpieczne.
Powróćmy jednak do samych uprawnionych i nieuprawnionych. Sami uprzywilejowani zostali przymusowo zrzeszeni w jednej wszechogarniającej organizacji, jaką jest Polski Związek Alpinizmu, bez względu czy im się to podobało czy nie. Specjalne zaś uprawnienia członków klubów należących do PZA wynikają stąd jedynie, że tylko PZA jest uprawniony do zrzeszania „uprawnionych”. Nie zrzeszony wspinacz, z wieloletnim doświadczeniem, wspinać się w Tatrach nie ma prawa. PZA pod naciskiem TPN wprowadził w życie skomplikowany system rekrutacji i stopni taternickich, służący nie tylko do szkolenia, ale i utrącania adeptów tego sportu, by maksymalnie zmniejszyć ich liczbę. Nie trzeba tu dodawać, że część potencjalnych kandydatów rezygnuje przedwcześnie, redukując tym samym liczbę przyszłych taterników.
Kolejnym sposobem na redukcje potencjalnych taterników – niszczycieli Tatr, jest zakaz biwakowania w Tatrach. Ponieważ wiadomo, że zarówno taternictwo, jak i turystyka z prawdziwego zdarzenia, bez biwakowania obyć się nie mogą, więc i tu zastosowane środki doprowadzą do upragnionego celu, likwidacji niepotrzebnych rodzajów aktywności. Pierwszy regulamin TPN był w tej materii bardzo liberalny. Brzmiał on:
„ Uprawianie sportu wysokogórskiego wraz z biwakowaniem dozwolone jest dla członków sekcji alpinistycznych, poza ścieżkami turystycznymi, z wyłączeniem rezerwatów ścisłych”.
Obecne przepisy dotyczące tej samej materii brzmią już znacznie „rozsądniej”:
„Biwakować wolno tylko na wyznaczonych obozowiskach”
Zaznaczyć tutaj należy, że pierwszy regulamin TPN odróżniał biwakowanie od obozowania, czyli wielodniowego przebywania w specjalnie do tego przekształconym miejscu. W Tatrach do biwakowania najlepiej nadają się naturalne koleby skalne. Niektóre, najlepsze z nich swojego czasu profilaktycznie powysadzano w powietrze, dokonując tym samym tego, czego nigdy nie zdołaliby zrobić biwakujący w nich ludzie.
Kolejną metodą na zwalczenie taterników, było stopniowe ograniczanie terenów wspinaczkowych. Stało się to możliwe dzięki zmianie w rozkładzie rezerwatów ścisłych. Mianowicie, tereny powyżej górnej granicy lasu, zostały przemienione w rezerwat ścisły. Taternik nie może się wspinać w rezerwacie ścisłym, więc pozostają tereny wyznaczone przez TPN. Tym sposobem zamknięto taternikom calutkie Tatry Zachodnie, a także masywy Żabiego Szczytu Niżnego, Szpiglasowego Wierchu i Buczynowych Turni.
Metodą kolejną jest ograniczenie miejsc w obozowiskach. W TANAP w latach osiemdziesiątych większość z nich w ogóle zlikwidowano. Po naszej stronie usiłuje się taterników zagęścić w obozowiskach. Poustalano limity jednorazowo wspinających się w danym rejonie. Słowacy, ponakładali po swojej stronie Tatr także ograniczenia, zamknięty został rejon Granatów Wielickich oraz rejon Krywania.
Słowackie przepisy parkowe za taternika uznają tylko personę, która prócz stosownej legitymacji wykazać się jeszcze może posiadaniem odpowiedniego sprzętu, a przede wszystkim zaś liny. Jeżeli takowych przy sobie nie posiada, znaczy, że nie jest wspinaczem, tylko turystą schodzącym ze znakowanego szlaku. Popełnia tym samym wykroczenie przeciwko parkowym przepisom, choćby nawet samotnie i bez asekuracji wybierał się na najtrudniejszą wspinaczkę w okolicy. Słowackie przepisy bardzo dokładnie definiują stopień trudności, która jest dla taterników zabroniona. A więc taternicy nie mogą również wchodzić na szczyty drogami do II stopnia trudności włącznie, ponieważ gdyby nie użyliby liny, stali by się turystami, łamiącymi przepisy parkowe.
Zostając po słowackiej stronie Tatr warto zwrócić uwagę na przepisy dotyczące skialpinizmu. „ Dla uprawiania narciarstwa na terenie TANAP-u udostępnione są wyznaczone trasy i tereny narciarskie jak również oznakowane szlaki turystyczne. Uprawianie skialpinizmu poza wymienionymi trasami mogą wykonywać tylko osoby uprawiające taternictwo, zrzeszone w narodowych związkach alpinizmu, którzy są zobowiązani do przestrzegania następujących przepisów:
1. Skialpinizm na terenie TANAP-u można uprawiać tylko na następujących trasach:
a. W Dolinie Staroleśnej od Zbójnickiego Schroniska przez Kocioł Siwych Stawów, Czerwoną Ławkę do Schroniska Terry’ego w Dolinie Małej Zimnej Wody, a dalej Spiską Turniczkę do Baraniej Przełęczy i Doliną Dziką do schroniska przy Zielonym Stawie Keżmarskim.
b. W Dolinie Młynickiej od wodospadu Skok do Soliskowej Przełęczy – powrót tą samą trasą lub zejście z przełęczy na trasę zjazdową od schroniska Solisku.
c. W Dolinie Żarskiej od Banówki po Żarską Przełęcz, przy czym punktem wyjścia jest Żarskie Schronisko.
d. W Dolinie Łatanej w kierunku Praszywe – długi Upłaz; powrót tą samą trasą.
2. Wymienione trasy narciarskie można użytkować tylko w okresie od 21.12 do 15.04 przy odpowiednich warunkach śniegowych zapewniających ochronę przyrody. Skialpinista jest zobowiązany zgłosić się przed wyjściem do odpowiedniej placówki Horskiej Służby, aby poinformować się o panujących warunkach śniegowo – meteorologicznych oraz zapisać się do książki wyjść. Zabrania się wyjścia w przypadku braku odpowiedniej pokrywy śnieżnej lub zagrożenia lawinowego. Skialpinista zobowiązany jest posiadać ważną legitymację swojego związku, którą musi okazywać w przypadku kontroli upoważnionych pracowników TANAP-u.
3. Ogranicza się maksymalną ilość skialpinistów w ciągu dnia na jednej trasie do 20 osób. Na jednorazowe zwiększenie ilości osób może jednorazowo udzielić zgody dyrektor parku, a w państwowych rezerwatach przyrody – Terenowy Urząd Ochrony Środowiska w Starym Smokowcu.
4. Skrócenie okresu użytkowania tras skialpinistycznych może zarządzić dyrekcja TANAP-u informacją przekazaną telefonicznie lub pisemnie do schronisk wysokogórskich, placówek HS, punktów informacyjnych TANAP-u, nadleśnictw. W przypadku lokalnego braku pokrywy śnieżnej skialpinista zobowiązany jest bez uprzedniego zarządzenia pokonać bezśnieżny odcinek trasy pieszo, nie uszkadzając roślin.
5. Skialpinistów obowiązują dodatkowo wszystkie przepisy dotyczące uprawiania taternictwa na terenie Parku.
Jak wiadomo, wyżej wymienione trasy tylko dla taterników, nie odbiegają trudnościami od zwykłych tras narciarskich. Skialpinizmu na terenach TANAP-u realnie się nie uprawia, ponieważ przeciętny skialpinista słowacki, woli jechać w nie tak dalekie Wysokie Taury.
Komentarze